Fujifilm X20 part 2 – etui z eko skórki

Mam już nowy aparat więc trzeba o niego jakoś zadbać tak aby cieszył oko jak najdłużej i nie zniszczył się przy pierwszej lepszej okazji chociażby podróżując w schowku w samochodzie. Ale co by tu wybrać? Torebek, torebeczek do wyboru do koloru. Etui takie i inne, do paska, na ramię, do kieszeni… słowem co tylko dusza zapragnie. Jako, że lubię rzeczy praktyczne moje kryteria poszukiwań obejmują: praktyczność, ochronę, wygląd – kolejność przypadkowa :)

x20_06_case

Etui neoprenowe – uniwersalne rozwiązanie ale czy dobre? Czy taka cienka warstwa neoprenu ochroni nasz aparat? Zapewne tak o ile nie stukniemy o jakiś kant tudzież nie spotka się z naszymi kluczami czy kieleckim scyzorykiem w torbie. Tylko czy do takiego aparatu jak Fujifilm X20 pasuje takie nijakie etui z neoprenu? Według mnie nie komponuje się to wcale a wcale :)

x20_04_case

W takim razie co? Wszelkie torby na ramię czy do paska odrzuciłem w pierwszej kolejności ponieważ są zbyt duże i kłopotliwe a założenie aparatu (patrz poprzedni wpis) to zestaw maksymalnie kompaktowy. Przeglądamy zatem eBay – bo jak sprawdzimy ceny w sklepach to włos na głowie się jeży :) – i szukamy. Pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy to etui dedykowane do Fijifilm X20. A tu zonk :| Czyżby wielkie koncerny made in China zaspały? TAK. Dokładnie tak jest i ze świecą szukać dedykowanego etui do X20. No chyba, że w desperacji skusimy się na oryginalne sprzedawane przez Fuji w cenie z kosmosu. Chwila, chwila… przecież to jest prawie ta sama (a może ta sama?) obudowa co w starszym bracie Fujifilm X10? Bingo! :)

x20_05_case

Szczerze powiedziawszy to zbyt wielkiego wyboru nie ma bo z racji wyglądu retro pierwsza myśl jaka przychodzi to skórzane etui w tym samym stylu. Do tego dochodzi szereg uniwersalnych neoprenowych ale w tym przypadku preferuje osobiście pomacać i przymierzyć czy oby nie za ciasny. Przeglądamy stronę po stronie i coraz bardziej w oczy nam się rzuca retro skórka. Oj coś mi mówi, że to będzie to.  Tylko czy to spełni moje wymagania? Jeżeli chodzi o wygląd to na pewno ale czy będzie funkcjonalny i zapewni bezpieczeństwo naszej nowej zabawce?

x20_07_case

Od strony technicznej ścianki takiego etui są twardsze od neoprenu szczególnie w okolicach obiektywu i od spodu. W środku miękkie coś – nie napiszę, że to zamsz czy coś w tym stylu bo się nie znam ale sprawia dobre wrażenie. Oczywiście nie ma się co czarować i oczekiwać Bóg wie czego po „skórce”, która skórę przypomina tylko z wyglądu. Jestem pozytywnie zaskoczony wykonaniem. Etui leży dobrze i uszyte jest starannie.

Do minusów mogę zaliczyć:

  • brak przykręcania etui do gwintu pod statyw
  • brak dostępu do karty pamięci i baterii
  • brak możliwości podpięcia statywu
  • klapa odchylana jest do tyłu i troszkę średnio wygodnie się robi zdjęcia z dyndającą klapą

Z drugiej zaś strony odpięcie klapy to chwila – dwa metalowe zatrzaski od spodu. Zostaje nam wtedy sam dół, który także pełni rolę ochronną (w jakimś tam stopniu na pewno). Odpięcie dołu też nie przysparza większych problemów – w momencie gdy chcemy dostać się do karty czy do baterii – wystarczy odpiąć dwa małe zatrzaski po bokach i już. Pasek jest dłuższy od oryginalnego załączonego do aparatu co umożliwia noszenie aparatu na ramieniu lub przez ramię – jak kto woli. Całość wygląda dość solidnie a przy tym nie kosztuje wiele – z wysyłką zapłaciłem ok. 14 funtów. Udało mi się namierzyć aukcję gdzie do etui sprzedawca dorzuca baterię – na razie nic więcej na jej temat powiedzieć nie mogę i o ile nie wybuchnie mi w aparacie czy podczas ładowania to będzie bardzo przydatna – Fujifilm X20 lubi wciągać energię szczególnie jak się nim bawimy :)

Pozdrawiam

 

To get the latest update of me and my works

>> <<