Fujifilm X20 moja opinia

Czekałem, czekałem aż się doczekałem. Po drodze przychodziły chwile zwątpienia, wahania czy to oby na pewno ten jedyny? A może jednak coś innego? Tylko co?

Cel był prosty i klarowny – potrzebny jest aparat, który nie przeszkadza podczas rodzinnych wycieczek. Ci co chodzili w terenie z wielką lustrzanką i wiaderkiem obiektywów a pomiędzy nogami plątała się dwójka małych dzieci wiedzą o czym piszę. Nie przeszkadza w moim rozumieniu to nie tylko gabaryty i waga ale także intuicyjna obsługa a jako wisienka na torcie jakość zdjęć musi być przynajmniej zadowalająca. W pewnym momencie do głowy przyszedł pomysł, że przecież mój Nikon D300 to tak naprawdę zmarnowany potencjał – oczywiście w komplecie z obiektywami. I tak leży w szufladzie a jak już przyjdzie mi z niego korzystać to tylko jako „wycieczkowiec”. Czy jest sens trzymać coś takiego skoro jego możliwości śpią w szufladzie? Już dawno dotarło do mnie, że z braku czasu nie będę w najbliższym czasie mógł bawić się w fotografa-amatora.

Fujifilm X20

Po długim przeglądaniu internetowych opinii i sampli z poszczególnych aparatów wyłonił się kandydat – Fujifilm X20. Jedyny minus to taki, że nie ma go jeszcze w sprzedaży a planowana data przybycia do sklepów to 10 marca A.D. 2013. Oczywiście nie obyło się bez poślizgu ze strony dystrybutorów i 10 dni później nadal jest ciężko. Jedynie Amazon pokazał że coś ma ale tylko model w czarnym kolorze, który wg mnie jest brzydki i w cenie mocno za wysokiej – wyczuli pismo nosem i chcieli zarobić.

W innych większych sklepach cisza a po rozmowie z jednym panem w centrum dowiedziałem się, że było kilka sztuk ale rozeszły się w niecałe 20 minut :)

Nie będę ukrywał, że jestem dość niecierpliwy w takich sprawach i pewne rzeczy jak już jestem zdecydowany chcę mieć teraz, już, now!

Fujifilm X20

Szukanie alternatywy – co było do przewidzenia i to nawet nie z punktu widzenia, że chcę już tylko z czystej chęci porównania konkurencji. Wszelkie bezlusterkowce odrzuciłem już na starcie – założenie nr 1: aparat kompaktowy, który w razie potrzeby można upchać w kieszeni bluzy/kurtki. Poza tym wiem, że gdybym miał możliwość zmiany obiektywów to prędzej czy później (raczej prędzej) zacząłbym nimi żonglować – założenie nr 2: brak dodatkowego balastu.

Konkurencja jaka została na finiszu to Canon G1X i muszę Wam powiedzieć, że jest to mocna konkurencja i tylko kilka detali przeważyło szalę na korzyść Fujifilm X20.

Fujifilm X20

Jakie plusy ma Canon G1X?

  • odchylany ekran co nie tylko pomaga przy kadrowaniu ale także działa jako ochrona dla ekranu – można go przekręcić o 180* i zamknąć
  • solidnie wykonana obudowa z metalu
  • dobry grip jak na aparat kompaktowy
  • intuicyjne menu i cała obsługa – już po 10-15 minutach można go opanować
  • duża matryca, jest tylko kilka milimetrów mniejsza od standardowej ASP-C
  • bardzo ładne zdjęcia
  • złącze hot-shoe

Minusy to:

  • plastikowy aż do bólu tubus obiektywu
  • minimalna odległość ostrzenia, która zmienia się wraz z ogniskową i na długim końcu jest AŻ 1,5m!
  • światełko, które także blednie aż do f5.8 i to dość szybko :|
  • średnia jakość video i tylko 24kl przy FullHD
  • waga ponad 500g – jak na kompakt troszkę sporo choć to taka wada-nie wada
  • zoom automatyczny pod spustem tak jak to w zwykłych kompaktach
  • wizjerek, który woła o pomstę do nieba, mogli go sobie darować
  • tryb macro tak jakby go nie było

I już prawie prawie kupiłem tego Canon’a bo testy w sklepie były pomyślne. Na szczęście (chyba) kopnąłem się w kostkę i postanowiłem poczekać na Fujifilm X20 żeby przynajmniej wziąć do ręki, przetestować i mieć spokojny sen.

Szukałem, grzebałem i wygrzebałem w internecie sklepik oddalony o ok. 60km od Londynu. Okazało się, że oprócz sklepu „na żywo” sprzedają także on-line. I jest. Cena normalna. Wykończenie srebrne a 60km to nie tak daleko :)

Dzwonie więc z samego rańca – znaczy o 9:01 bo sklep od 9-tej – odbiera pan i zaspanym głosem … Paaaniee… ja jeszcze nie wiem, że do roboty dotarłem. Na szczęście był łaskaw oprzytomnieć i sprawdził. I jest, ostatnia sztuka. Zaklepałem, pojechałem, obejrzałem, przetestowałem, kupiłem :)

Już pierwsze wrażenie jest na tyle pozytywne, że człowiek zapomina o tym że to ma robić zdjęcia i myśli tylko – ja chcę to mieć!

Oczywiście jest to opinia subiektywna bo nie każdemu musi się podobać old-fashion czy old-school jak kto woli.

Plusy Fujifilm X20:

  • bardzo solidnie wykonana obudowa, dużo metalu plus okleina (nie wiem co to, pewnie jakaś syntetyczna imitacja skóry)
  • zoom w obiektywie tak jak w lustrzankach – człowiek automatycznie łapie i wie po co
  • gniazdo hot-shoe – to był priorytet dla mnie więc ilość aparatów kompaktowych drastycznie zmalała
  • czas 1/250s na hot-shoe przy manualnej współpracy z lampą – czyli to co tygryski lubią najbardziej, można zapiąć starszą (tanią) lampę w manualu (oczywiście zważając na niskie napięcie) lub podpiąć tani wyzwalacz radiowy
  • jest mniejszy i lżejszy od Canon’a G1X ale nawet przy moich słusznych rozmiarów łapkach obsługuje się go dość wygodnie
  • wizjerek, który działa, w którym wyświetlają się nawet podstawowe informacje
  • pierścień ogniskowych z metalu
  • żyroskop… zdjęcia już zawsze będą trzymały poziom/pion
  • światełko od f2 do f2.8
  • 60kl przy FullHD (1920×1080)
  • jest szybki zarówno podczas „łapania” AF jak i zapisu na kartę czy wszelkich innych operacji
  • ostrość i jakość zdjęć – ja ustawiłem go na razie na sztywno na f2.8 i jest ładnie
  • poprawnie działający AUTO balans bieli
  • minimalna odległość ostrzenia na długim końcu to 80cm
  • jeszcze lepiej w trybie macro

Minusy (tu będzie krótko):

  • szumy, szumy i jeszcze raz szumy, szumofob będzie zniesmaczony
  • tubus obiektywu niestety plastikowy choć sprawia wrażenie metalowego – jest dość chłodny bo zakamuflowany w metalowym pierścieniu zoom’u

Nie będę tu przytaczał wszystkich mniej lub bardziej ważnych parametrów technicznych bo można to znaleźć w necie a nie to jest tematem moich wypocin.

Na pierwszy rzut oka zdjęcia wyglądają świetnie ale po przyjrzeniu się a szczególnie przy 100% crop’ie widać szum – znacznie większy niż w Canonie G1X. Na razie testowałem go w trybie pół-auto tj. tryb A ale bez dodatkowych ustawień tj. ostrość czy redukcja szumów. Z ciekawości przeglądałem wczoraj fotki z ostatnich wycieczek z D300 i Sigma 17-50/2,8 i mogę śmiało powiedzieć, że w cale nie jest dużo lepiej. Oczywiście nie liczę zdjęć ustawionych. Zresztą sama waga plików JPG może nam dużo powiedzieć. Z Nikona D300 z matrycą 12MPx średnia wielkość pliku to ok. 7.5MB w porywach do 10MB gdzie przy Fujifilm X20 z także 12MPx matrycą waga zdjęć to średnio 3.5MB w porywach do 4.5MB. Czyli gdzieś musi być strata chociażby w samej kompresji JPG. Myślę, że jeszcze za mało z nim obcowałem a za bardzo jestem przyzwyczajony do Nikusia i ciężko mi być obiektywnym. Poza tym trzeba pamiętać – ja muszę a jest to dość trudne – że to jest wycieczkowy kompakt. Oczywiście można i sesje foto do Vogue’a zrobić ale …

Czy mi to przeszkadza? Jeszcze nie wiem. Wiem natomiast, że pozbycie się Nikosia stoi pod wielkim znakiem zapytania. Teraz muszę przetestować ustawienia Fuji bo być może da się w znacznym stopniu zmniejszyć te zakłócenia.

Dość obszerna recenzja w j. angielskim (dużo zdjęć) >>> TUTAJ

Sample part 1

Bez odszumiania ale za to z pochmurnego Londynu

dscf0272_small

ISO400, f2.8, 1/34s, Metering mode: spot, 7.1mm (28mm), Program: A

dscf0211_small

ISO200, f2.8, 1/950s, Metering mode: spot, 28.4mm (112mm), Program: A

dscf0214_small

ISO200, f2.8, 1/640s, Metering mode: spot, 28.4mm (112mm), Program: A

dscf0219_small

ISO200, f2.8, 1/1000s, Metering mode: multi, 28.4mm (112mm), Program: A

dscf0227_small

ISO200, f2.8, 1/640s, Metering mode: multi, 7.1mm (28mm), Program: A

dscf0244_small

ISO200, f4, 1/180s, Metering mode: multi, 7.1mm (28mm), Program: A, +2/3EV

dscf0254_small

ISO200, f4, 1/1100s, Metering mode: multi, 28.4mm (112mm), Program: A, +1/3EV

dscf0265_small

ISO200, f4, 1/75s, Metering mode: multi, 28.4mm (112mm), Program: A

Sample part 2

Tym razem z lampą skierowaną w sufit i odszumianiem na +2 (max) – oceńcie sami :)

ISO100, f2.8, 1/250s, Metering mode: multi, 28.4mm (112mm), external flash, Program: M

ISO100, f2.8, 1/250s, Metering mode: multi, 28.4mm (112mm), external flash, Program: M, noise reduction +2 (max)

ISO100, f2.8, 1/250s, Metering mode: multi, 28.4mm (112mm), external flash, Program: M

ISO100, f2.8, 1/250s, Metering mode: multi, 28.4mm (112mm), external flash, Program: M, noise reduction +2 (max)

ISO100, f2.8, 1/250s, Metering mode: multi, 7.1mm (28mm), external flash, Program: M

ISO100, f2.8, 1/250s, Metering mode: multi, 7.1mm (28mm), external flash, Program: M, noise reduction +2 (max)

ISO400, f2.8, 1/9s, Metering mode: multi, 28.4mm (112mm), NO flash, Program: A

ISO400, f2.8, 1/9s, Metering mode: multi, 28.4mm (112mm), NO flash, Program: A, noise reduction +2 (max)

ISO100, f2.8, 1/250s, Metering mode: multi, 28.4mm (112mm), external flash, Program: M

ISO100, f2.8, 1/250s, Metering mode: multi, 28.4mm (112mm), external flash, Program: M, noise reduction +2 (max)

ISO100, f2.8, 1/250s, Metering mode: multi, 14.2mm (56mm), external flash, Program: M

ISO100, f2.8, 1/250s, Metering mode: multi, 14.2mm (56mm), external flash, Program: M, noise reduction +2 (max)

ISO100, f2.8, 1/250s, Metering mode: multi, 28.4mm (112mm), external flash, Program: M

ISO100, f2.8, 1/250s, Metering mode: multi, 28.4mm (112mm), external flash, Program: M, noise reduction +2 (max)

Po włączeniu odszumiania szumy spadły dość znacząco co jest na plus. Minusem jest minimalny spadek ostrości. Nie będę się wypowiadał nt. zdjęć bo normalnie się na tym nie znam i mogę je oceniać jedynie jako „podoba mi się” / „nie podoba mi się” – mam namyśli jakość zdjęć a nie kompozycję :)

Pozdrawiam

You may also like...

5 Responses

  1. spidi pisze:

    Im dłużej z nim obcuję tym jest lepiej. Ustawiłem redukcję szumów na max i jest dużo lepiej a ostrość nadal na niezłym poziomie. Obsługa bardzo intuicyjna a focenie nie sprawia „bólu” :)

  2. Marek pisze:

    Plastikowy tubus jest teraz w każdym obiektywie, bo taka jest teraz technologia montażu przy pomocy robotów, które precyzyjnie wklejają czy wgrzewają soczewki. A klasyczny montaż z centrowaniem w gwintowanych metalowych tulejach znajdziesz tylko w manualnych obiektywach Leitza i Zeissa, do których w cenie X20 możesz kupić dekielek.
    Czy szum to zbrodnia?
    – Dokąd nie przybiera postaci pasków, kratek albo dużych barwnych plam, dotąd nie powinien bardzo przeszkadzać. W fotografii zawsze występowało ziarno. Kompakty Fuji (te „poważniejsze” mają właśnie taki ładny szum podobny ziarna. Wolę to od efektu rozmazanych wacikiem pasteli – jak się przjyrzymy zdjęciom mocno odszumianym.
    Ricoh, Fuji, Olympus i Panasonic potraktowały matryce ok.8×6 mm jako świadomy wybór formatu filmu nie tylko z uwagi na przenośność aparatu ale i na określone cechy obrazu przy takich ogniskowych.
    Najbardziej jednoznacznie to prezentuje Ricoh w aparatach RG ze stałoogniskowymi obiektywami, Fiji dorzucił mistrzowski zoom, jaśniejszy, o olbrzymim zakresie (4X to bardzo dużo, jak na „prawdziwy obiektyw”, bo czterdziestokrotne zoomy to już zupełnie inna kategoria zabawek).
    Myślę, że tym razem Fuji osiągnął granicę rozwoju formatu 6×8 mm.
    8×13 jak Sony RX100 czy Nikon to jakby w pół drogi – na jedno za mało , na drugie za dużo. Z takim obiektywem jak Olympus czy Fuji byłyby tak duże, jak bezlusterkowce i drogie jak lustrzanki ze środkowej półki, nadal bez zdolności separacji tła i o 1 działkę EV odporniejsze na szum. Czyli brak powodów, żeby nie wybrać Pena czy Nexa. albo NX-a

    Podoba mi się, jak aparat oddał złocenia wokół zegara, Zresztą doskonała ostrość jak na dłuższy koniec jasnego zooma.

  3. spidi pisze:

    Ja jestem zadowolony i oczywiście niedosyt jest i zawsze będzie ale to normalne bo człowiek stara się dążyć do doskonałości :)

    Na razie D300 kurzy się w szufladzie i chyba szybko go nie wyciągnę.

    To co tu wrzuciłem to są pierwsze foty jakie zrobiłem. Teraz znam już aparat troszkę bardziej i jest tylko lepiej.

    Jest opcja zoom x2, która działa naprawdę przyzwoicie więc jak ktoś potrzebuje mega zoom’a to też jest.

    Tryb Macro też daje radę.

    Na razie poza kilkoma małymi mankamentami jest super.

  4. twilight pisze:

    Od niedawna użytkuję fujifilm-x20 i jestem ciekawy wszystkich ustawień. Wydaje mi się, że czasami brakuje mi lepszego światła, może mam złe ustawienie lampy.

    • spidi pisze:

      Ja też czasami mam wrażenie, że brakuje 2/3EV. Lampy (wbudowanej) nie używam a zewn. tylko testowałem bo jeszcze nie było okazji. Ale w plenerze czasami muszę podkręcić EV